Podróż do Japonii – Tokio, Świątynia Sensoji


Po wyśmienitym śniadaniu w Hotelu Richmond spotykamy się z sympatyczną panią przewodniczką Masayo, która pokaże nam kilka ważniejszych miejsc turystycznych oraz zaznajomi nas z transportem w stolicy Japonii.

Jako, że światynia Sensoji zajduje się bardzo blisko od hotelu, to właśnie ona jest pierwszym punktem naszego planu na dzisiaj. Pokonujemy wąskie uliczki dzielnicy Asakusa, które mieliśmy okazję zobaczyć nocą i kierujemy się do pobliskiej świątyni Sensoji. Jest ona najstarszą i najczęściej odwiedzaną świątynią Tokio. Jej początki sięgają 628 roku, kiedy to Tokio było maleńką wioską rybacką na brzegu rzeki Sumida.

Znana przede wszystkim z ogromnej bramy Thunder Gate, czerwonych lampionów oraz boskich, słomianych sandałów, co roku przyciąga miliony turystów. Według danych statystycznych rocznie odwiedza ją 30 milionów ludzi. Łatwo policzyć, że w ciągu miesiąca to 2,5 miliona odwiedzających, co daje 83 tysiące turystów dziennie!

Wzdłuż alejki Nakamise-dori prowadzącej od słynnej bramy Kaminarimon do świątyni Sensoji, znajdują się liczne sklepy oraz kramy, gdzie można zaopatrzyć się w najróżniejsze pamiątki z papieru w stylu japońskim, przepiękne, ręcznie malowane wachlarze, tradycyjne kimona oraz wiele innych wyrobów japońskiego rękodzielnictwa. Jest to szczególnie piękna alejka handlowa, którą codziennie przemierzają tysiące turystów, i z pewnością jedno z nielicznych miejsc w tym rejonie, w którym więcej jest turystów niż lokalnych mieszkańców.

Wkraczamy na teren świątyni. Z daleka widać wielką czerwoną bramę, zwaną Hozo-mon czyli „Brama Skarbów”, pośrodku której zwisają trzy, ogromne lampiony, czerwony i dwa czarne. Po jej przekroczeniu znajdujemy się na wewnętrznym terenie świątyni Sensoji. Podobnie jak w Tajlandii, w większości buddyjskich kompleksów świątynnych, także tu znajdziemy pięciopiętrową pagodę oraz krużganki otaczające główny budynek „Kannon-do”.

Świątynia została poświęcona bóstwu Guan Yin, której statuetka, według legendy, została znaleziona przy brzegu rzeki Sumida w 628 roku przez dwóch braci rybaków. Zanieśli ją oni do wodza wioski, a ten rozpoznawszy, że jest to świętość zaniósł ją do swojego domu. Tu statuetka znalazła swoje stałe miejsce, a z czasem dom ten został przerobiony na miejsce kultu. Wybudowana w 645 roku świątynia jest uważana za pierwszą oraz najstarszą świątynię w Tokio. Oryginalny budynek świątyni został znacznie zniszczony podczas amerykańskich nalotów pod koniec II wojny światowej, ale po jej zakończeniu został odbudowany, a obecną jej formę podziwiamy do dzisiaj.

Wierni przybywający do świątyni zatrzymują się w kilku charakterystycznych miejscach. Pierwsze z nich, to duża kadzielnica, gdzie każdy symbolicznie okadza się dymem, który oczyszcza duszę.

Drugie, przed wejściem na schody do świątyni, gdzie wierni obmywają ręce i usta, nabierając wodę chochelką ze specjalnej kamionki. Zwyczajowo należy najpierw obmyć lewą rękę, następnie prawą, potem usta, a na końcu samą chochelkę. 

Pani Masayo demonstruje rytuał obmywania dłoni oraz ust przed modlitwą w świątyni.

Ostatni przystanek to wejście do świątyni, gdzie ustawiona jest skrzynka na datki, do której wierni wrzucają pieniądze w danej intencji. W niektórych świątyniach przed wejściem spotykany jest również dzwon, w którego wierny uderza przed przystąpieniem do modlitwy.

Modlitwa odbywa się bardzo szybko, bo nie istnieje żadna formuła i jest tylko wypowiedzeniem życzenia lub prośby. Wierny zwykle przed tym kłania się kilka razy, dwukrotnie klaszcze w dłonie, trzymając je później w pozycji złożonej przy klatce piersiowej.

Czwartym miejscem, gdzie wierni często się zatrzymują już po opuszczeniu świątyni jest wieszak, gdzie zawieszane są prośby odwiedzających świątynie ludzi. Życzenia są uprzednio wyryte lub napisane na papierowych tasiemkach lub drewnianych tabliczkach.

Po krótkim spacerze dookoła świątyni oraz niewielkiego, ale uroczego ogrodu zatrzymujemy się przed najstarszą jej częścią, czyli kaplicą, w której pierwotnie rybacy umieścili święte relikwia. Nie jest to zbyt okazały budynek, jako że w porównaniu do głównej świątyni nie jest tak obficie przyozdobiony złotem oraz nie jest pomalowany na czerwono.

Tereny świątyni otwarte są przez 24 godziny, więc warto tu zaglądnąć w ciągu dnia oraz w nocy kiedy to podświetlone budynki wyglądają ciekawiej, a tłumy turystów są zdecydowanie mniejsze .

Sensoji Temple w dzielnicy Asakusa w Tokio:

Ta sama świątynia nocą:

Z prawej strony świątyni w ciągu dnia serwowana jest zielona herbata. Polecam szczególnie na zimno. Dla mnie to właśnie zimna herbata zielona świetnie gasi pragnienie oraz orzeźwia.

Opuszczamy świątynię i udajemy się do najbliższej stacji metra Asakusa.

Reklamy