1 listopada – Wat Phraphut Thabat Si Roi


Dzisiaj w Polsce (i nie tylko) odwiedzamy groby zmarłych. W Tajlandii odwiedzamy świątynie.


Świątynia Wat Phraphut Thabat Si Roi niedaleko Mae Rim, jest szczególnie wyjątkowa dla nas. Właśnie to miejsce kultu religii buddyjskiej moi teściowie wybrali sobie na miejsce spoczynku swoich prochów. 

Każda wizyta w tym miejscu jest dla nas bardzo uczuciowa i wzruszająca, przede wszystkim dla tej pary kochających się starszych ludzi.

Ujmujący był dla mnie widok kiedy razem, pod rękę, poruszali się po świecących posadzkach świątyni lub trzymając się za ręce wspierali się, pokonując każdy stopień schodów.
Takie właśnie jest i było ich życie, zawsze razem, na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie … Zawsze jedno wspiera i wspierało drugie.

Łza zakręciła mi się w oku kiedy przystawali i przytulając się do siebie podziwiali piękno tego sanktuarium, miejsca ich spoczynku.
Na twarzach obydwojga widziałam odrobinę smutku, że ich wspólna droga dobiega końca. Jednak malowało się na nich przede wszystkim szczęście. Szczęście ze wspólnie spędzonego życia.

Znane słowa ks. Jana Twardowskiego „Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą” zawsze będą adekwatnie oddawały emocje związane z przemijaniem. Szczególnie dzisiaj, kiedy wspominamy tych, których nie ma już wśród nas.

Świątynia Wat Phraphut Thabat Si Roi – zobacz na mapie.

 

Czytasz mojego bloga? Przekaż dalej, podziel się z innymi. Pod każdym wpisem znajdziesz ikonki, dzięki którym o moim blogu dowiedzą się Twoi znajomi na facebooku, twitterze, google itp.

Dzięki serdeczne.

Kliknij poniżej 

Reklamy