Piękna biała twarz


Turyści z całego świata przyjeżdżają do Tajlandii po słońce, a Tajowie niczego bardziej nie unikają niż właśnie słońca.

Główny towar eksportowy Królestwa Tajlandii, obok słynnego uśmiechu, wspaniałych plaż i wielowiekowych świątyń jest jednym z największych przekleństw lokalnej społeczności.

Wiele tajskich kobiet unika słońca co najmniej jak wampiry, zakrywając każdy skrawek ciała oraz stosując kremy z wysokimi filtrami przeciwsłonecznymi. Idąc ulicą można zauważyć kobiety, i nie tylko, przemykające od cienia do cienia lub osłaniające się  przed słońcem parasolami. Często zasłaniają twarz i głowę marynarką,  gazetą lub wyłącznie ręką. Robią wszystko, by promienie słoneczne nie dotarły do ich skóry.

rodzinka pod parasolem

Wyciągnięcie Tajki na plażę lub basen graniczy z cudem, a jeśli już się tego dokona to większość czasu spędzi ona w pełnym ubraniu i pod parasolem. Nie wspomnę tu o wspólnym pływaniu w dodatku w stroju kąpielowym. Jeśli Tajka już ruszy się spod parasola, to wejdzie do wody w ubraniu.

‚Biała twarz’ a status społeczny

Jednym z powodów dla którego Tajki zasłaniają większość ciała jest dość konserwatywne podejście do odsłaniania ciała w miejscach publicznych. W Tajlandii kobieta, której skóra nie jest biała uważana jest za mało atrakcyjną. Taki pogląd utarty jest tu od setek lat. 

Innym powodem jest hierarchia społeczeństwa tajskiego. Nasz kolega, który poślubił Tajkę wyjaśnił nam, iż większość Tajek i Tajów nie chce być kojarzona ze zwykłymi robotnikami pracującymi na zewnątrz, w pełnym słońcu.

DSC_0335

Sprzedawczyni z lokalnego bazaru

Farmerzy, budowlańcy, czy uliczni sprzedawcy są mocno opaleni, gdyż większość pracy wykonują na świeżym powietrzu. Nierzadko ich skóra jest pomarszczona i to w dość młodym wieku. Osoby trudniące się wyżej wymienionymi profesjami kojarzą się także z najbiedniejszymi warstwami społeczeństwa. Więc jeśli masz  brązową skórę, to świadczy o niskim statusie społecznym.

Media a białe twarze

Dużą rolę w kształtowaniu piękna odgrywają też media, w których promowane są gwiazdy o śnieżnobiałej karnacji. 

Reklama

Kobiety na wielu reklamach są bielsze od niejednej Europejki

Tajowie uwielbiają japońskie kreskówki, koreańskie telenowele i ich gwiazdy. Ich wzorem do naśladowania są więc postacie z ekranu, które są dużo bielsze od mieszkanek Azji południowo-wschodniej.  Często chcą się do nich upodobnić, gdyż sława kojarzona jest z białą skórą. 

Jak zdesperowane są kobiety? Jak daleko posuną się aby być piękne?

Normalnym zjawiskiem społecznym na całym świecie jest fakt, iż młode kobiety w celu uzyskania statusu społecznego lub chcąc być atrakcyjną w oczach innych zrobią wszystko. Tajski ideał kobiety to szczupła, drobna sylwetka z wypukłą pupą, prosty i wąski nos, a do tego oczywiście biała skóra. Ogromna ilość klinik w Tajlandii specjalizuje się w operacjach plastycznych oraz zabiegach wybielających. Zapewniem, że na brak klientów nie narzekają.

Ostatnio przeczytałam, że szał wybielania skóry dotarł nawet w obszary łonowe tajskich kobiet! Masakra! Do czego może doprowadzić siła marketingu i reklamy. Wmawia się im, że wybielanie tych obszarów kobiecego ciała zwiększa szansę na sukces, że posiadanie białych warg sromowych czy białej pochwy poprawia ich samopoczucie, status społeczny, uczyni ich bogatymi, nawet jeśli większość z nich prawdopodobnie nigdy wcześniej nie czuło się gorzej bez nich.  Białe pochwy! Kto by pomyślał ? I ludzie w to wierzą.

Nie tylko kobiety zwracają uwagę na białą, lśniącą skórę. Mężczyźni również uważają to za atrybut piękna i również dążą do uzyskania jasnej karnacji. Wybielanie skóry w Tajlandii, i nie tylko, przybrało rozmiary obsesji narodowej.

Kiedykolwiek wybieram się na zakupy kosmetyków do jednej z drogerii, półki sklepowe uginają się od produktów wybielających skórę. Począwszy  od kremów do twarzy, rąk i stóp, porzez mleczka, toniki, przez balsamy do ciała, aż po dezodoranty, nie wyłączając tabletek oraz suplementów diety. Wszystkie zawierają substancje wybielające skórę. Ja naprawdę mam problem ze znalezieniem kosmetyków, które niczego nie wybielają. Znacząca przewaga tych specyfików jest produkcji renomowanych, zachodnich firm, a co za tym idzie zachodnich cen.

  IMG_9648   IMG_9683

Wszechobecne reklamy promujące wybielające balsamy do ciała, wybielające dezodoranty, tabletki oraz zastrzyki wybielające, wybielanie laserowe i wiele innych zabiegów kosmetycznych obiecują kobietom jasną i świecącą skórę.

Czyżby?

Wiele tych wybielających produktów kosmetycznych zawiera rtęć oraz inne szkodliwe składniki. Wiadomo, iż zatrucie rtęcią jest bardzo szkodliwe dla zdrowia. Może objawiać się zmęczeniem, bólami głowy i kończyn, obluzowaniem zębów, bezsennością, utratą pamięci lub nawet zgonem.

W wielu produktach wybielających stwierdzono obecność szkodliwej dla zdrowia substancji o nazwie hydrochinon, który może powodować ciężkie uszkodzenia skóry i powstanie nowotworów.

pic 1   imagesCAT339YQ

Efekty długotrwałego wybielania skóry

Często na ulicy można spotkać Tajki, które najprawdopodobniej są ofiarami bezsensownej kampanii „białych twarzy”. Ich skóra pokryta jest okropnymi, nierównomiernymi białymi plamami.

Mimo tego nie zniechęca i nie powstrzymuje to tajskich kobiet przed wybielaniem swojej skóry.

Niejednokrotnie w szkole widzę, jak młode dziewczyny pokrywają całą twarz oraz ciało talkiem lub jakimiś białymi kremami czy pudrami. Zapytane po co to robią odpowiadają, że moja skóra jest piękna i one też taką chcą mieć. Staram się ich przekonać, że tak wcale nie jest i każda z nich ma piękno w sobie. Jednak, jak każda nastolatka nie słuchają, bo większy wpływ na to co robią mają ich grupy rówieśnicze, idole muzyczni oraz bohaterowie telewizyjni.

Dążenie Tajek do ideału piękności jest trochę przesadzone. Niejednokrotnie zastanawiam się czy stojąca przede mną kobieta jest prawdziwą osobą, sztuczną lalką, postacią z jednego z japońskich komiksów czy też jakimś awatarem.

Co za ironia losu?

Biali ludzie uważają, że opalona skóra jest piękna i jest to oznaką  statusu oraz prestiżu gdy wyróżniają się od reszty społeczeństwa ‘bladej twarzy’. Świadczy to o tym, że stać ich na egzotyczne wakacje i opaleniznę poza sezonem. Natomiast ludzie o ciemnej, śniadej karnacji chcą wyglądać jak „biały”, aby osiągnąć w sumie to samo: prestiż, status oraz piękno.

Europejki latają do ciepłych krajów po opaleniznę, Tajki wybielają się na potęgę, a właściciele drogerii, aptek i salonów piękności zacierają ręce. Ważne, że interes kwitnie.

Jednak cieszę się, że urodziłam się z białą skórą.

Reklamy