Dzień w tajskiej szkole.


Zapraszam na jednodniową wizytę w tajskiej szkole.

Rok szkolny w tajskich szkołach zwykle trwa od czerwca do marca. Zawsze wtedy sobie myślę o szkole polskiej, która w pod koniec czerwca kończy rok szkolny – “jak ja im wtedy zazdroszczę”. Jednak i my mamy wakacje, które przypadają w miesiącach kwietniu i maju, kiedy w Tajlandii są największe upały.

Nasza szkoła to placówka na poziomie polskiej zawodówki, gdzie uczniowie przygotowywani są do konkretnych zawodów.
Szkoła podzielona jest na dwa kierunki handlowy (po angielsku ‘commercial’),  gdzie studenci przygotowywani są do zawodów w dziedzinie turystyki, biznesu i marketingu, informatyki, księgowości czy handlu oraz kierunek zawodowy (po angielsku ‚technical’) gdzie studenci uczą się zawodów mechanika i elektryka samochodowego, elektryka, technika komputerowego, architekta, technika budowlanego oraz technika telekomunikacji.

IMG_9439

Jak wygląda dzień w naszej szkole „Lanna Poytechnical College” w Chiang Mai?

Nie rożni się od pracy szkoły w innych krajach. A jednak …

Każdy nauczyciel powinien stawić się w recepcji szkolnej przed 7:30 rano.

Wejście do recepcji

W ‚college’u istnieje elektroniczny system rejestracji pracowników oraz uczniów. Nauczyciele i pozostali pracownicy szkoły skanują swój palec przed rozpoczęciem pracy.

Uczniowie natomiast posiadają karty identyfikacyjne, które również musza zeskanować przed 8:00 rano.

20141128_071816

Szkoła nasza liczy ponad 4 tysiące uczniów w wieku od 15 do 22 lat (choć zdarzają się starsi). Większość z nich dojeżdża do szkoły rowerem,  skuterem czy motorem.  Wyobraźcie sobie jak ogarnąć organizacyjnie taki tłum studentów i pojazdów. 

IMG_2823

Parking dla studentów

Każdy rocznik, a jest ich pięć, ma swoje wyznaczone miejsce na parking, przed którym stoją oddelegowani nauczyciele czy pracownicy porządkowi. Oni kierują kolejnego studenta na wolny parking i nie ma tu mowy o przepychaniu czy wyprzedzaniu. Każdy uczeń grzecznie czeka na swoją kolej.

Około godziny 7:30 słychać muzykę z radia w całej szkole. Jest to czas na śniadanie w szkolnej kantynie, poranne pogaduszki z przyjaciółmi czy załatwienie pilnych spraw w sekretariacie. Dla nas to znak na rytualną, poranną kawę.

O 7:40 można usłyszeć ‘marsz’ przez rozmieszczone na całym terenie szkoły głośniki. Jest to sygnał dla uczniów i nauczycieli, że należy udać się na miejsce zbiórki, najczęściej jest to miejsce przed klasą.

Po marszu, każdego dnia przed zajęciami grany jest hymn państwowy. Wszyscy stoją na baczność i śpiewają razem. Obcokrajowcy również, jeśli potrafią oczywiście. Po hymnie usłyszymy przez głośniki głos mnicha lub jednego z pracowników szkoły, który odmawia z uczniami modlitwę.

Następnie przez megafony przekazywane są rożne informacje, zwykle dotyczące dyscypliny, stroju czy komunikaty na tematy życia i organizacji szkoły.

Po komunikatach wychowawca sprawdza obecność i szkolny mundurek oraz przekazuje uczniom najważniejsze informacje na dany dzień.
Często jednak cala szkoła gromadzi się w jednym miejscu, na przykład na boisku szkolnym i wtedy to przemawia sam dyrektor szkoły lub inne ważne osobistości. Takie apele trwają zwykle dłużej i z reguły uczniowie nie docierają na lekcję na czas, niejednokrotnie 30 do 50 minut później.

20141126_080059_Richtone(HDR)

Cała szkoła zebrała się na boisku.

Pierwsza lekcja zaczyna się o godzinie 8:00 rano. Uczniowie przychodzą pod klasę i obowiązkowo zdejmują buty.

20141128_081542

Stojaki na buty znajdują się przed każdą salą lekcyjną

Przed rozpoczęciem każdej lekcji uczniowie witają nauczyciela na stojąco, często wykonując tradycyjny tajski ukłon. Również na zakończenie lekcji żegnają się w ten sposób i dodatkowo dziękują za lekcję. Myślę, że to bardzo miłe, gdyż w ten sposób okazują szacunek nauczycielowi.
Klasy w tajskich szkołach wyglądają nieco inaczej niż na zachodzie. Nad każdą klasą umieszczona jest tabliczka z nazwą budynku (a właściwie literą oznaczającą dany budynek) oraz numer klasy.

IMG_6350

Klasa J 301 – dobrze, że cyfry są po „naszemu”  🙂

Drzwi oraz ściana przylegająca do korytarza są oszklone, tak że każdy kto przechodzi obok widzi co się w środku dzieje.

IMG_6372

Nie bez powodu, gdyż w trakcie lekcji po szkole krążą panowie „dyscyplinarni” i obserwują czy uczniowie nie śpią lub nie bawią się komórkami.

IMG_7302
Nie odstrasza to jednak co niektórych.

Dodatkowo w tylnym rogu klasy umieszczono kamery, aby obserwować co uczniowie robią. Na początku wydawało nam się to dziwne bo kamera była skierowana w stronę nauczyciela i myśleliśmy, że „wielki brat” będzie nas kontrolował. Jednak jak się okazało kamery wymierzone były wyłącznie w uczniów.
Ławki szkolne to krzesła z podnoszonym na bok blatem. Nie są zbyt wygodne, ale na pewno zajmują mniej miejsca niż standardowe ławki. W sali zwykle znajduje się do 50 takich krzeseł, gdyż klasy są liczne, od 25 do 50 uczniów.

Jak widać na zdjęciach klasy nie są zbyt atrakcyjne, nie ma zasłon w oknach, kwiatów (bo nie ma też parapetów), ani żadnych innych dekoracji. Jednak szkoły w Polsce, Anglii czy Szwecji (gdzie pracowałam oraz miałam okazję pobserwować życie i pracę szkoły) są ciekawsze i ładniejsze.

IMG_6365

Jedyną ozdobą klasy jest wielka tablica (duże pole do popisu dla niektórych nauczycieli), wentylatory na suficie oraz klimatyzacja pod oknem. Z tej ostatniej szczególnie jesteśmy zadowoleni, z przyczyn wszystkim wiadomych. Nie we wszystkich tajskich szkołach znajdziemy klimatyzowane sale lekcyjne. Nam się udało.
Uczniowie tak uwielbiają klimatyzację, albo też jest to dla niektórych rodzaj luksusu, na który w wielu rodzinach sobie pozwolić nie mogą, więc czy jest gorąco czy nie to musi być włączona. Często musimy zakładać bluzy aby nie zmarznąć. Wychodząc z takiej lodowatej klasy do upału na zewnątrz bardzo szybko można złapać przeziębienie, co wielokrotnie się nam przytrafia.
W niektórych salach lekcyjnych pod sufitem umieszczone są projektory, i nie jest to może szczyt techniki multimedialnej, ale bardzo to ułatwia pracę nauczyciela.

IMG_6354  IMG_6355 

Projektor na suficie oraz ekran, na którym wyświetlane są lekcje multimedialne, a od czasu do czasu filmy edukacyjne (i nie tylko).

IMG_6379

W kilku klasach znajdują się telewizorki – ja z nich jednak nie korzystam, bo co uczniowie w nim zobaczą, szczególnie ci z ostatnich ławek.

Porządek i dyscyplina to podstawa w naszej szkole.

Po zakończonej pierwszej lekcji uczniowie albo zostają w tej samej klasie, albo przechodzą do innej i często muszą przemieścić się między budynkami.  Wtedy to obowiązkowo muszą stanąć w rzędzie i w ten sposób przechodzą przez teren szkoły.

Na głównej alei obowiązuje ruch lewostronny. Nad porządkiem w trakcie przemarszu z klasy do klasy czuwają pracownicy porządkowi. Jeśli jakiś uczeń nie dostosuje się do wymagań dyscypliny, to często cała klasa jest karana za przewinienie jednego delikwenta. Najczęściej kara wykonywana jest od razu w formie kilkudziesięciu przysiadów.

Pewnie jesteście zaskoczeni dyscypliną jaka panuje w szkole. Ja też na początku byłam. Z pewnością w jakiejś części jest to wpływ religii buddyjskiej. Od najmłodszych lat wpajane są im zasady poszanowania innych, poczynając od króla, przez mnichów, przełożonych kończąc na rodzicach i innych osobach starszych.  Szkoła nasza jest po części nastawiona na przygotowanie młodzieży do służby wojskowej, a jest to podyktowane na pewno charakterem państwa w jakim ta młodzież się urodziła. 

20141129_085455

Wielu z tych chłopców zostanie policjantami lub zaciągnie się do armii, więc na pewno taki trening w college’u im się przyda.

Zastanawiam się czy więcej dyscypliny szkolnej wychodzi dzieciom na dobre? Chyba tak. Nie ma tu takich wypadków jak w UK – czytaj artykuł tutaj. 

Czego się nasi studenci uczą?
Oto kilka zdjęć z zajęć wydziału zawodowego:

– sala z pojazdami – tu uczniowie sami naprawiają oraz konstruują różne pojazdy

20141127_140137
– w tej klasie uczą się jak naprawiać klimatyzację

20141127_140209

– ślusarze w akcji

20141128_095859

– mechanicy samochodowi to najpopularniejszy zawód w tej szkole

20141126_100419

Ja się w tym nie łapię 🙂

– zajęcia wychowania fizycznego

20141127_090545

Lekcja badmintona

Klasy kierunku handlowego mają głównie zajęcia teoretyczne, które odbywają się wyłącznie w klasach lekcyjnych.

Tajowie uwielbiają fotografować się.

IMG_3069

Z nauczycielem, którego kochają (palce ułożone w literę L – ‚love’ oraz U – ‚you’ czyli ‚Love you’)

Co miesiąc uczniowie muszą zaliczyć test z każdego przedmiotu. Ten nauczyciel aby uniknąć ściągania posadził uczniów na podłodze na auli. Sam chodzi dookoła z kijem, którym przywołuje niesfornych uczniów do porządku.

IMG_8368   IMG_8364

Po trzeciej godzinie lekcyjnej czyli o godzinie jedenastej wydział „handlowy” ma godzinną przerwę na lunch. Wszyscy udają się do wielkiej kantyny aby wspólnie skonsumować posiłek oraz poplotkować z przyjaciółmi.

Następna tura (zawodowa część koledżu) przychodzi na posiłek o godzinie 12:00. Wtedy to ostatni dzwonek dla nas aby zdążyć coś zjeść zanim wygłodniali nastolatkowie oczyszczą wszystkie stoiska.

20141128_120526

Jest 12:10 i aż roi się od studentów.

20141128_120513

Kucharki i kucharze dwoją się i troją aby obsłużyć wszystkich ‚głodomorów’. Niektóre dania wyglądają smakowicie, widać pojemniki świecą już pustkami.

20141129_072701

Chwilka drzemki – gdzie popadnie

W przerwie obiadowej uczniowie spacerują po terenie szkoły, odpoczywają w różnych miejscach lub oglądają film wyświetlany w kinie szkolnym.

20141129_121049

Szkolne „kino”

Dla spragnionych o każdej porze dnia dostępna jest woda pitna.Do picia uczniowie używają plastikowych kubków, często tych samych co koledzy, nikt tu się jednak nie martwi o przenoszone zarazki czy wirusy.

20141128_095647

Maszyna z wodą pitną

Jeśli jednak ktoś poczuje się zmęczony lub chory może skorzystać z usług pielęgniarki szkolnej. Gabinet taki znajduje się w centrum szkoły, pomiędzy innymi budynkami, aby każdy miał szybki dostęp w razie konieczności.

20141129_110314

Szkolny szpital – może i ja kiedyś skorzystam z jednego z łóżek.

Uczniowie nazywają to miejsce szpitalem (ang ‚hospital’). Na początku naszej pracy w szkole myliliśmy angielską nazwę ‚hospital’ ze słowem ‚clinic’ (po polsku klinika). Kiedy widziałam, że uczeń nie wyglądał za dobrze czy był zmęczony to mówiłam: „Go to the clinic” (czyli ‚idź do kliniki’). W uczniach wywoływało to panikę i natychmiast odpowiadali „No, no, no” (polskie – nie). Nie wiedziałam co jest grane do czasu gdy nasz doświadczony kolega wyjaśnił nam o co chodzi.

W tej szkole ‚clinic’ to miejsce gdzie odsyłani są niesforni uczniowie aby spotkać nauczyciela dyscyplinującego, który wymierzy im karę lub kontaktuje się z rodzicami ucznia.

20141129_110506

Budynek dla pracowników dyscyplinujących czyli ‚clinic’

Teraz rozumiem panikę jaką wywoływałam nieświadomie. Teraz tylko czasami dla żartu wysyłam jakiegoś „rozrabiakę” do kliniki.

Wracamy do naszego dnia w szkole.

Po skończonym lunchu uczniowie (przed 12:00 wydział handlowy oraz przed 13:00 wydział zawodowy) w rytm muzyki marszowej ustawiają się przed klasą aby wysłuchać ponownie informacji nadawanych przez głośniki.
Zaczynają się następne lekcje, a dzwonek kończący ostatnią lekcję słyszymy dokładnie o godzinie 15:00.

Po skończonych zajęciach uczniowie ponownie zbierają się na wyznaczonych miejscach przy swoim wychowawcy, aby ten mógł podsumować dzień, sprawdzić ostatecznie obecność czy po prostu porozmawiać z uczniami.

20141127_151711

O 15:20 na zakończenie dnia szkolnego ponownie zostaje odśpiewany hymn.
Nauczyciele udają się do recepcji aby zeskanować palec i gdy wybije 15:30 kończy się nasz dzień pracy.

Uczniowie kierują się na parking, skąd swoimi pojazdami wracają do domu.

20141127_135842

Co niektórzy nie mogą od razu opuścić szkoły. Jeśli coś „przeskrobali” w ciągu dnia muszą „odpracować” karę, na przykład ten student biega dookoła boiska.

IMG_6434    IMG_7064

Inni za karę muszą odsiedzieć na chodniku pół godziny z wywieszoną na szyi tabliczką wyjaśniającą przewinienie, na przykład spóźnienie do szkoły.

Na koniec coś co w obwarowanej przepisami Anglii byłoby nie do pomyślenia. W Tajlandii rodzice zabierają dzieci ze sobą do pracy, które jak mogą pomagają swojej mamie i tacie.

IMG_9976

Mali pomocnicy

IMG_9193 

Ja też pomogłam wywieźć liście.

Na pewno dzień w tajskiej szkole różni się od dnia w polskiej, szwedzkiej czy angielskiej placówce, a praca z pewnością ma swoje plusy i minusy.

Jestem ciekawa jak wygląda praca w szkole w innych krajach. Może masz swoje interesujące doświadczenia czy spostrzeżenia? Podziel się w komentarzach. 

Reklamy