„Kto rano wstaje ….” (pl/eng) „Whoever gets up early …”


Stare powiedzenie mówi „Kto rano wstaje, ten …..”. Z tym bywa różnie. Ja na pewno nie żałuję, że wstałam skoro świt.

Dzisiaj jest niedziela, a ja po godzinie siódmej wybrałam się na spacer. Jest to chyba najlepsza pora dnia aby coś zobaczyć, bo mało kto się o tej porze kręci po mieście, a ponadto temperatury z rana są dużo przyjemniejsze niż w upalne południe.

Dzisiaj wybrałam się na spacer ulicą Charoen Phratet. Słońce dopiero pokazało się za horyzontem.

Oto fotki jakie udało mi się pstryknąć.

f3d09-20150118_075132

a35dc-20150118_075041

Ping Nakara to piękny hotel w stylu kolonialnym. Na Tripadvisor można znaleźć opinię oraz informację o noclegach.

Po przeciwnej stronie ulicy zauważyłam bramę wejściową do innego mniejszego hoteliku. „Amata Lanna Chiang Mai”,  taki napis widnieje na murze. Zobaczcie opinie o nim na Tripadvisor.

cea0d-20150118_075202

86561-20150118_075207

Wchodzę do bramy.

41a70-20150118_075226

Malutki basen, leżaki i stoliki na niewielkim dziedzińcu pensjonatu. W głębi jakaś pani zamiata podłogę.

Gdy spojrzałam w górę, zobaczyłam balustrady, za którymi pewnie znajdują się pokoje do wynajęcia.

edc82-20150118_075230

Przyjemny pensjonacik. Uwielbiam takie klimaty.

Kontynuuję mój poranny spacer. Zauważam następną bramę. Tym razem to brama do świątyni Wat Chaimongkon.

 f2148-20150118_075644

Świątynia została założona około 600 lat temu, za czasów i wpływów królestwa Lanna. Sanktuaria, zdobienia i artefakty zostały dodane przez różne grupy etniczne korzystające ze świątyni – z Birmy, Laosu oraz Chin.  Jest to jedna z popularniejszych świątyń w Chiang Mai i tu odbywa się wiele uroczystości religijnych i nie tylko, na przykład święto Loy Krathong, kiedy to na wodę puszczane są piękne wianki a w niebo płonące lampiony.

 edfe9-20150118_075523
 W każdej tajskiej czy raczej buddyjskiej świątyni znajduje się taka iglica.

Wokół krzątają się „cywilni” ludzie, którzy pomagają w codziennych pracach porządkowych, przygotowują posiłki,a robią to głównie kobiety oraz wykonują prace remontowe w świątyni.

Ze świątyni dobiegają mnie głosy modlitwy. To pewnie mnisi modlą się przed ich porannym posiłkiem.

557f7-20150118_080551

  Piękne zdobienia świątyni oraz okiennic.

4bfce-20150118_080652

 Płaskorzeźba na ścianie świątyni.
 18062-20150118_080702

Wszechobecne smoki

e9b1c-20150118_080812

Figurka śpiącego micha.

Jako, że świątynia ta położona jest nad brzegiem rzeki, udaję się właśnie w tym kierunku aby podziwiać wschód słońca.

857af-20150118_075948_richtonehdr

b3d82-20150118_075857_richtonehdr

Widok zabudowań świątyni od strony rzeki.

Na rzece widać zaparkowane barki. Z tego miejsca odbywają się codziennie wycieczki po rzece Ping.

7baac-20150118_075811_richtonehdr

320d9-20150118_080342

Bus, który podwozi klientów

Słońce już wyszło ponad drzewa. Podziwiałam tylko jego odbicie w wodzie.

81656-20150118_075823_richtonehdr

Zastanawiam się co to może być za łódka czy też pozostałość po niej.

4f86f-20150118_080005_richtonehdr

Może to też być pozostałość po czyimś pogrzebie. Tajowie palą ciała zmarłych, czasami właśnie w taki sposób żegnają się z bliskimi – składają ciało na łódkę i zapalają. Ta widać dalej się błąka po wodach rzeki Ping. Jako, że Tajowie są bardzo zabobonni i bardzo boją się duchów, pewnie nikt nie ma odwagi zaglądnąć.

Piękna żabka podpłynęła otwierając pyszczek myśląc pewnie, że coś jej rzucę do jedzenia. Zawiedziona odwróciła się i odpłynęła obrażona.

9ff06-20150118_080050_richtonehdr

Ja też zrobiłam się głodna.

Wracam do domu na śniadanie.

Postaram się częściej wstawać wcześnie, bo jak mówi stare powiedzenie:

„Kto wcześnie wstaje, ten …” na pewno zobaczy więcej.

Do następnego spacerku.


„Whoever gets up early …..”

The old adage says, „Whoever get up early , …..” . I certainly do not regret early starts

Today is Sunday morning. At seven o’clock I went for a walk. I think it’s a best time of a day time to see something, because it’s not yet crowded, and you will meet only few people in the town. Also temperatures in the morning are a lot more pleasant than in the heat of the midday.

Today I went for a walk down the Charoen Phratet Road. The sun just showed up on the horizon . Here are some photos that I managed to take.

Ping Nakara is a beautiful colonial-style hotel . You can find reviews and information about accommodation on Tripadvisor.  .

On the opposite side of the street I noticed an old gate to another smaller hotel. ” Amata Lanna Chiang Mai ” was the inscription written on the wall. See the reviews on Tripadvisor.

I walk into the gate.

Tiny swimming pool, sun loungers and tables in a small courtyard house. In the depths a lady was sweeping the floor.

When I looked up , I saw a railing , behind which probably includes rooms for rent .

Pleasant little hotel. I love this atmosphere

I walk out and continued my morning walk. I noticed the next gate. This time it is the gateway to the temple of Wat Chaimongkon .

The temple was founded about 600 years ago , in the time and the influence of the kingdom of Lanna. Sanctuaries, ornaments and artifacts have been added by the various ethnic groups benefiting from the temple – from Burma, Laos and China. It is one of the most popular temples in Chiang Mai, and a number of religious ceremonies take place here, for example the Loy Krathong festival, when the beautiful wreaths are floated on the water and when people send lanterns to the sky.

Beautiful old gate , seen from the inside of the temple.

This chedi is probably in every Buddhist temple.

 The only people I can see are „civilian ” who help in the daily work of cleaning , preparing meals, and mainly women and others who carry out repair work in the temple.

Voices of prayer coming to me from the temple . It’s probably the monks praying before their morning meal.

 Beautiful decoration of the temple and shutters.

Bas-relief on the wall of the temple .

 Dragons everywhere

Sleeping monk.

Since this temple is situated on the banks of the river, I go in this direction in order to enjoy the sunrise .

View of the buildings of the temple from the river .

Couple of barges are parked in the middle of the river. This is where the daily tours of the Ping River run from.

The sun is out over the trees. I only admired its reflection in the water.

I wondered what if it might be a boat or remaining of it.

This may also be a remnant of someone’s funeral. Thai’s burn corpses , sometimes just so say goodbye to loved ones – lay the body on the boat and light it. This boat (ceremonial boat) can be seen floating on the waters of the River Ping. As the Thai’s are very superstitious, and are afraid of ghosts, probably no one has the courage to look.

Beautiful (not) frog swam towards me probably thinking that it ‚ll throw something to eat. Disappointed, turned around and swam away.

I am getting hungry as well.

Time to go back home for breakfast.

I’ll  try to get up early more often, because as the old saying tells: „Whoever gets up early  …..”

To the next short walk.

Yours

Joanna

Reklamy