‚Cholerny’ czy ‚krwawy’ dzień w tajskiej szkole


Dzisiaj rano wchodząc do szkoły zauważyliśmy, że coś się wydarzy.

Na środku holu ustawione były stoły, jacyś ludzie krzątali się dookoła. Podjechał samochód i zaczęto wynosić łóżka polowe.

 Mój mąż od razu skojarzył o co chodzi i skwitował stwierdzeniem: „bloody day again”. Kto zna trochę język angielski, na pewno zrozumie grę słówek. Dla mniej wtajemniczonych – „blood” to po angielsku krew, natomiast „bloody” ma kilka znaczeń: ‚krwawy’, ‚cholerny’ oraz ‚k…wski’. Dowcipniś na pewno nie miał na myśli tego pierwszego.

Tak naprawdę to był kolejny dzień „honorowego krwiodawstwa” dla studentów oraz pracowników naszej szkoły.

 Przynajmniej raz w semestrze organizowana jest taka akcja i uczniowie całymi klasami czekają w kolejce aby się do niej przyłączyć. Hmmm … a może to wybieg aby uniknąć lekcji? Dla niektórych na pewno.
Na początku należy wypełnić kwestionariusz osobowy oraz zbadać ciśnienie krwi.

20141127_100426

 Przybyłe w tym celu pielęgniarki pomagają studentom, co czynią ze stoickim (lub tajskim) spokojem oraz z uśmiechem na twarzy.
20141127_100447

Ci bardziej wystraszeni leżą w spokoju i skupieniu, a pielęgniarka dogląda czy nic się im nie dzieje.

20141127_100720

Koledzy i koleżanki z klasy dopingują i wspierają jak mogą swoich kumpli.

 Wygląda to jak prawdziwa stacja krwiodawstwa.
20141127_100901
No i po bólu. Dzielny chłopak.
6f5f3-20141127_100642
Widać ‚nie taki diabeł straszny’, albo co niektórzy przyzwyczaili się  już do tego.
20141127_100618

Uczestnicy oraz kibice akcji honorowego oddawania krwi uzupełniają płyny sokami lub wodą.

 2dcc5-20141127_100649

Pozostali uczniowie, którzy nie zdecydowali poddać zabiegowi czekają spokojnie na uboczu i chętnie pozują do zdjęć.

Z pewnością nie był to ‚cholerny’ dzień w życiu szkoły, a akcja oddawania krwi jest bardzo popularna wśród tajskiej młodzieży. Dzięki niej na pewno  uratowano życie wielu ich kolegów i koleżanek, którzy ulegają tak częstym w Tajlandii wypadkom motocyklowym. Średnio co miesiąc, w wypadkach drogowych ginie jeden lub dwóch uczniów naszej szkoły. Akcja jest wiec szczytna i może odważę się przyłączyć do niej następnym razem.
Reklamy