Wypad na Krabi – Chicken Island


Z plaży Ao Nang w Krabi łatwo dotrzeć do większości wysp Morza Adamańskiego.

Dzisiaj wybieramy się na Chicken Island czyli Wyspę Kurczaka.

Po kilkuminutowym spacerku z hotelu Heritage (gdzie się zatrzymaliśmy) zobaczyliśmy na plaży rząd zaparkowanych drewnianych łódek, czyli ‚longboat’. W jednej z budek zakupiliśmy bilety na wyspę. Koszt przejazdu tam i z powrotem to 300 Baht.  Dodatkowo należy uiścić opłatę 100 Baht wstępu do parku narodowego, jako że większość wysp jest częścią jakiegoś parku i jest pod ochroną.

DSC_0035

Zaparkowane łodzie

DSC_0040

Gotowi do drogi – ruszamy.

Po drodze można podziwiać majestatyczne skały wybrzeża Krabi, plaże Ao Nang, Railay czy Phra Nang.

DSC_0054

Plaża Railay

Po kilkunastominutowej podróży zbliżyliśmy się do pierwszej z wysp czyli Poda Island.

Nie zatrzymaliśmy się jednak na niej, gdyż z opowiadań osób, które już tam były, nie ma tam nic szczególnego oprócz piasku, skał, paru drzew oraz morza.

Dopływając do Chicken Island można zobaczyć mniejszą wysepkę, Tup Island.

DSC_0088

Naszym celem była Chicken Island. Jej nazwa pochodzi od kształtu jednej ze skał przypominającej kurczaka.

DSC_0271

Chicken Island

Wyspa jest o tyle ciekawa, że połączona jest z wyspą Tup piaszczystą mierzeją, która pojawia się tylko w czasie odpływów. Dzięki temu można przejść z jednej wyspy na drugą suchą nogą.

Tabuny ludzi chodzą więc tam i z powrotem. Wygląda to naprawdę  ciekawie, szczególnie z oddali i wydaje się, że ludzie chodzą po powierzchni wody.

DSC_0092

Wyspa Tup to bardzo mała wysepka, generalnie nic tam nie ma , piach na plaży i trochę skał porośniętych roślinnością.

Po przybyciu do Chicken Island nasz ‚kierowca’ kazał nam zapamiętać numer łodzi jako, że parkuje tu ich wiele. Ja wolałam zrobić zdjęcie.

Wylądowaliśmy na wyspie.

DSC_0096

Na wyspie nie ma zbyt wiele atrakcji oprócz opalania, spacerowania,  pływania oraz nurkowania. Zakotwiczyliśmy się w cieniu drzew i skał, jako że słońce prażyło niemiłosiernie. Kremy z filtrami przeciwsłonecznymi poniżej 50 SPF nie wystarczają.

Piaszczysta plaża, której szerokość zmienia się kilka razy w ciągu dnia wraz z przypływem i odpływem morza

DSC_0138

DSC_0148

Ja znalazłam trochę innej rozrywki 🙂

DSC_0113

Próbowaliśmy obejść wyspę dookoła , ale niestety przypływ nam to uniemożliwił.

DSC_0126

DSC_0105

Inne interesujące wysepki dookoła

DSC_0134

Pływamy w …. wodzie po kolana 🙂

DSC_0228

Czas na powrót do łodzi, jeszcze sucha stopą.

DSC_0147

Mierzeja zaczyna się zwężać

DSC_0235

Zdążyliśmy tylko wejść do łódki, woda się podniosła i mierzeja zniknęła.

DSC_0260

Na wyspie znajduje się niewielki bar, gdzie można zakupić ciepłe i zimne napoje oraz drobne przekąski.

Skusiliśmy się na mrożoną kawę, jednak na kolację wracamy do Ao Nang, gdzie w jednej z licznych kawiarenek na plaży pałaszujemy rybę barrakudę. Jeśli macie możliwość to polecam  bo jest to chyba jedna ze smaczniejszych ryb na świecie. Po raz pierwszy jedliśmy na plaży Railay parę lat temu i w tym roku  nie mogliśmy sobie odmówić tej przyjemności.

Reklamy