Restauracja ‚Tab Tim Krob’ a po naszemu „Gruba ciocia”


Często wybieramy się na posiłek do pobliskiej tajskiej restauracji, a właściwie baru ‚nudlowego’ pod tajską nazwą ‚Tab Tim-Krob Restaurant’.

 IMG_9143  IMG_9148

Niestety szyld jest wyłącznie w języku tajskim ale godziny otwarcia już potrafimy odszyfrować.

My nie wiem dlaczego nazywamy ją ‚Fat auntie’ (po angielsku). Ktoś kiedyś użył tej nazwy, spodobała się nam i tak zostało.

  IMG_9145

Restauracja ‚Tab Tim-Krob’ jest typową tajską restauracją, surowe blaty stołów oraz niskie (niewygodne) krzesełka.

Znaleźć ją można na ulicy Sridonchai, poruszając się z południowo-wschodniego rogu fosy starego miasta w kierunku rzeki Ping. Należy minąć skrzyżowanie z ruchliwą Changklan Road. Bar znajduje się w odległości ok 150 m po lewej stronie. Jeśli więc zmęczycie się bieganiem po straganach pobliskiego bazaru nocnego czy też zgłodniejecie w tej okolicy, to polecam, gdyż jedzenie jest zawsze świeże i tanie.

 

IMG_9151

Menu nie jest wypasione, ale każdy znajdzie coś dla siebie.

Bar ten słynie z szerokiej gamy zupek z makaronami z mięsem oraz warzywami oraz innych dań z makaronem.

IMG_9152

Wersja zupki z przeźroczystym makaronem ‚wun sen’ oraz wieprzowiną. Cena takiej zupki to 40 Baht czyli ok 4 zł.

Tutaj wpomnę o tym wyjątkowym makaronie.

Makaron celofanowy lub szklany (znany także jako chiński makaron) to rodzaj przezroczystego makaronu wykonanego ze skrobi (np. skrobi fasoli mung lub yam, skrobi ziemniaczanej lub skrobi z manioku) oraz wody. Makaron ten jest bardziej dietetyczny niż inne znane makarony.

Generalnie makaron ‚wun sen’ jest w przekroju okrągły. Można też dostać jego wersję szeroką, płaską oraz w postaci arkuszy.

Nie należy mylić tego makaronu z makaronem ryżowym, który po ugotowaniu jest biały. Sama popełniłam ten błąd nazywając ten przeźroczysty makaron ryżowym, jednak szybko zostałam wyprowadzona z błędu.

Do tego rodzaju zupy możesz wybrać mięso: wieprzowinę, wołowinę, kurczaka oraz krewetki.

Innym daniem godnym polecenia jest słynne tajskie ‚phad thai’.

IMG_9153

Phad-thai z kurczakiem. Cena 60 Baht czyli ok. 6 zł.

Pad Thai lub Phat Thai jest typowo tajskim daniem powszechnie serwowanym na każdym ulicznym straganie i w większości tajskich restauracji. Dla obcokrajowców jest to najbezpieczniejsze danie gdyż nie jest pikantne jak większość tajskich potraw.

Danie to wykonane jest z wybranego makaronu, z jajkiem, posiekanym serkiem tofu, czosnkiem i szalotką, często posypane posiekanymi orzeszkami ziemnymi. Danie może również zawierać warzywa, takie jak kiełki fasoli, szczypiorek, liście kolendry, marynowane rzodkiewki i rzepa. Całość smażona jest w woku lub na specjalnej blaszanej płycie.

Doprawia się ją sosem tamaryndowym, bardzo popularnym w Tajlandii sosem rybnym (tajski: Nam pla), papryką chili oraz cukrem palmowym.

Phad- thai a reguły zawiera mięso ze świeżych krewetek, kraba, kurczaka lub inne. Dostępne są także jego wersje wegetariańskie.

Mój wybór jednak padł na Khao Rap-Pad-Khing czyli kurczaka z imbirem, podanego z ryżem jaśminowym gotowanym na parze. Staram nauczyć wymawiać ich nazwy, gdyż nie wszędzie kelnerzy mówią po angielsku.

 IMG_9140

Cena mojego dania to 50 Baht, około 5 zł.

 

Nie bez powodu też wybieram to danie.

Chyba każdy wie, że imbir jest rośliną, która ma wspaniałe właściwości lecznicze i nie tylko. Imbir jest powszechnie stosowany w przemyśle kosmetycznym – roślina ta jest ważnym składnikiem produktów modelująco – wyszczuplających, wspomaga ponadto zwalczanie cellulitu. Spożywanie imbiru zwiększa ukrwienie mózgu, przez co jest naturalnym środkiem wspomagających pamięć oraz koncentrację. Jest on bardzo często składnikiem leków przeciwreumatycznych oraz herbatek łagodzących przeziębienia. W tradycji państw azjatyckich był wykorzystywany między innymi jako afrodyzjak.

Polecam więc dania z imbirem wszystkim paniom dla urody a panom … no cóż w zależności od potrzeb.

Przed wejściem do baru ‚Fat auntie’ zauważyć możemy oszkloną ladę z miskami wypełnionymi słodkościami. Jeśli ktoś uwielbia łakocie polecam skosztować przeróżnych tajskich deserów. IMG_9146

Kulki żelowe lub owoce kandyzowane są podawane z mlekiem kokosowym.

Ja jednak polecam najlepszy w Chiang Mai deser ‚mango and sticky rice’ czyli owoc mango z ryżem kleistym oraz przepysznym mleczkiem z kokosa.

Niestety danie jest dostępne tylko w sezonie kiedy mango jest dojrzałe czyli od połowy marca do końca czerwca. Nie mogę się już doczekać.

IMG_9847

Mango z klejącym ryżem, polane mleczkiem kokosowym i posypane prażonymi ziarnami sezamu.

Palce lizać, mimo wszystko.

 Restauracja Tab Tim-Krob na stronie Tripadvisor.
Reklamy