„Co kraj to obyczaj” – Tajlandia


Odwiedzając Tajlandię po raz pierwszy, każdy turysta przeżywa szok kulturowy. Tu wszystko jest odmienne, nie tylko kultura. Obyczaje, religia, styl i podejście do życia, jakże różnią się od polskiej czy europejskiej. Lepiej więc przed wizytą w ‚krainie uśmiechu’ zapoznać się z obyczajami tego kraju, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, nie obrazić nikogo czy też nie czuć się zażenowanym gdy popełnimy gafę.

„Powitanie”

Pierwszym zwyczajem z jakim spotkasz się na pewno za raz po przyjeździe do Tajlandii jest powitanie. Tajowie zwykle nie podają sobie ręki na powitanie tylko wykonują swój tradycyjny ukłon ‚wai’. Jest on nieodłącznym elementem kultury tego kraju. Jest to bardzo miły gest i warto się go nauczyć.

„Palce lizać”

Nie liż znaczków, ani nie oblizuj palców po posiłku. W Tajlandii jest to niemile widziane. Chyba dlatego, że usta według Tajów są najbrudniejszą częścią ciała, no oprócz stóp. Nie rozumiem tego bo nie brzydzi ich dłubanie w nosie ale lizanie palców tak. Hmmm….co kraj to obyczaj.

„Złość piękności szkodzi” i nie tylko”
Staraj się nie pokazywać złości, podnosić głosu, ani nikomu grozić. Okazywanie gwałtownych emocji w miejscach publicznych jest bardzo źle widziane w Tajlandii. Podziwiam ich opanowanie i stoicki spokój. Ale wiedząc, że to jest podyktowane ich religią i kulturą wiem, że w pewnych sytuacjach na pewno w środku gotują się ze złości.

„Całusy tylko w sypialni”
Tak samo źle widziane jest publiczne okazywanie uczuć. Dopuszczalne jest trzymanie się par za ręce, ale nie całowanie czy przytulanie. Wyjątek stanowią dyskoteki, bary i kluby nocne. Zauważyłam, że wśród młodzieży te relacje są trochę inne. Oni się przytulają, siadają jeden drugiemu na kolanach, ale nie widziałam jeszcze nikogo całującego czy obmacującego się publicznie. Może „Zachód” powinien nauczyć się od nich poszanowania intymności.

„Stopy”
Stopy są uznawane w Tajlandii za ‘najniższą’ i najbardziej ‘nieczystą’ część ciała. Pamiętaj, aby trzymać je na ziemi, a nie kłaść np. na krześle. NIGDY nikogo, ani niczego nie dotykaj ani nie wskazuj stopą. Uważaj, żeby nie stanąć blisko niczyjej głowy np. na plaży. Należy także uważać, aby siadając w świątyni buddyjskiej nie skierować stóp w stronę wizerunku Buddy.

 Zdejmij obuwie przed wejściem do budynku świątyni, a także przed wejściem do prywatnych domów.

„Głowa”
Głowa jest ‘najwyższą’ częścią ciała, dlatego też nie wolno poklepywać po głowie innych osób, nawet w przyjacielskim geście. Nie ma szans żeby kogoś „palnąć w łeb”.

„Strój”
Poza plażami i miejscowościami wypoczynkowymi uczęszczanymi przez obcokrajowców, kobiety powinny zakrywać większość ciała, a panowie nie chodzić bez koszulki. Najłatwiej podpatrzeć jak ubierają się w danej okolicy miejscowi.

Zdumiewa mnie widok kobiet i nie tylko ubranych od stóp do głów nawet w 35 stopniowym upale. Tajowie chowają się przed słońcem gdyż biała karnacja jest wyznacznikiem statusu człowieka. Im bielsza skóra tym wyższy status społeczny, gdyż świadczy to o tym, iż pracujesz wewnątrz klimatyzowanego pomieszczenia, gdzie słońce nie praży i nie masz szans złapać opalenizny.

 

„Monk” czyli mnich buddyjski.

Buddyjscy mnisi mają całkowity zakaz dotykania kobiet. Kobiety nie powinny siadać obok mnichów w autobusie czy na ławce, niczego im podawać, robić sobie z mnichami zdjęć, a jeśli chcą o coś zapytać, to nie powinny stawać zbyt blisko.

DSC_0244

 Jeśli już musisz coś podać mnichowi to połóż to na ziemi, stole lub jakimś przedmiocie. Poza tym w hierarchii społecznej mnisi zajmują drugą pozycję po królu Tajlandii, więc należy się im szczególny szacunek.

 

„Figurki i posągi Buddy”

Każdy posąg Buddy, mały czy duży, uszkodzony czy też nie, jest uważany za święty. Nigdy nie wolno wspinać się na posąg, aby zrobić zdjęcie, czy w jakikolwiek inny sposób okazywać braku szacunku.

  DSC_0255

 Wizerunków oraz figurek Buddy nie wolno wywozić z Tajlandii.

 

„Prawa czy lewa?”
Staraj się podawać przedmioty prawą ręką, a nie lewą. Lewa ręka uznawana jest za ‘nieczystą’, gdyż tradycyjnie używa się jej w toalecie. Polemizowałabym z tym gdyż każdy ma inne przyzwyczajenia, no chyba, że nie myje się rąk po wyjściu z toalety. ”Co kraj to obyczaj”.
 „Rodzina królewska”
Należy okazywać absolutny szacunek tajskiej rodzinie królewskiej. Obraza jej członków jest przestępstwem, za które grozi wiele lat więzienia. Tajowie również będą czuli się bardzo urażeni, jeśli usłyszą jakieś uwagi krytyczne o swojej rodzinie królewskiej. Szacunkiem darzy się również każdy wizerunek rodziny królewskiej, czy to na zdjęciu, obrazie czy też banknotach.
 Należy również unikać rozmów na tematy polityczne, w szczególności tak drażliwe jak cenzura, prawo obrazy majestatu, czy konfliktu z separatystami muzułmańskimi na południu Tajlandii.

„Hymn”

Codziennie o 8:00 rano i 6:00 wieczorem we wszystkich kanałach telewizyjnych, w radiu i instytucjach państwowych grany jest hymn narodowy Tajlandii. W mojej szkole grany jest on przed rozpoczęciem zajęć oraz po ich zakończeniu.Gra się go również przed większością wydarzeń sportowych i uroczystości, a również przed każdym seansem filmowym w kinie. Powinniśmy w trakcie grania stać nieruchomo z opuszczonymi rękoma aż hymn się skończy.

Zastanawiałam się kiedyś czy będąc w toalecie też muszę wstać? Upewniłam się jednak u kolegów ze szkoły i nie ma takiej potrzeby, na szczęście.Nie bądźmy też zaskoczeni gdy w trakcie spaceru po ulicy, bazarze czy sklepie dokładnie o godzinie 6 po południu usłyszycie coś w języku tajskim a potem angielskim a następnie hymn. Nie ważne co w tym momencie robicie, trzeba przystanąć i wysłuchać hymnu.

 

 „Świątynie buddyjskie”

Należy zdejmować obuwie przed wejściem do świątyni buddyjskiej. Na terenie większości świątyń należy też być skromnie ubranym, dotyczy to przede wszystkim kobiet. Musisz mieć spodnie lub spódnicę poniżej kolan a najlepiej do kostek. Ramiona do łokci powinny być okryte koszulką lub szalem.

Ostatnio w wiadomościach czytałam wzmiankę o dwóch Angielkach, które wybrały sie do jednej ze świątyń w króciutkich szortach i w topach od bikini. Ktoś wezwał policję, która grzecznie wyprosiła półnagie kobiety i zaprowadziła je do pobliskiego sklepu aby zakupiły okrycie przed wejściem do świątyni. Na szczęście obeszło się bez kary.

„Szanuj policjanta swego …”

Należy okazywać szacunek i cierpliwość, gdy mamy do czynienia z funkcjonariuszami tajskiej policji lub służ imigracyjnych. Te służby cieszą się dużym poważaniem w Tajlandii, i co więcej posiadają znaczącą władzę. W hierarchii społecznej zajmują czwartą pozycję, zaraz za nauczycielami. Całe szczęście.

Będąc w jakimkolwiek obcym kraju, spotkamy się z całą gamą zwyczajów i zachowań, do których powinniśmy się dostosować oraz uszanować.

W Tajlandii również.

Reklamy